piątek, 25 maja 2012

Malutka chwila odpoczynku


Ostatnio ciągle wyjeżdżamy. Albo służbowo wyjeżdżam ja, zostawiając wszystko na głowie męża, który przyznam radzi sobie świetnie. Albo jedziemy cała rodziną zaliczając wszystkie rodzinne imprezy od chrztów poczynając na weselu kończąc. Właściwie to przesłałam wypakowywać walizkę bo i tak wciąż na nowo muszę ją wyciągać. Dokładam tylko za każdym razem nowe rzeczy, w zależności od okazji, i w drogę. W ostatni weekend,  w drodze na kolejną rodzinną uroczystość, zatrzymaliśmy się w naprawdę uroczym i dosłownie MALUTKIE miejscu. Pogoda była cudowna, otoczenie urocze, zwierzęta przyjazne a Zosia szczęśliwa. Czegóż chcieć więcej??? może czasu aby się tym wszystkim nacieszyć:)









 Deptać czy nie deptać oto jest pytanie???

1 komentarz:

  1. ehh co ja bym dala za chociaż jeden rodzinny wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń