Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas wolny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas wolny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lipca 2013

Wizyta na wsi

Letnia wizyta na podlubelskiej wsi niesie za sobą wiele radości i nowych doświadczeń. Nowością było zarówno liczne męskie towarzystwo jak i mnogość "opcji" do wyboru, które z radością wspomniane towarzystwo prezentowało. Zosia korzystała ze wszystkich z entuzjazmem  a na koniec dnia podsumowała, że na działce było fajnie. Sami zobaczcie...

Opcja I- narada dotycząca wyboru opcji
 Opcja II- Ja wam pokaże jak robią to dziewczyny, patrzcie i uczcie się
 Opcja III- chodzenie po desce
 Opcja IV- zjazd na linie u mamy na kolanach
 Opcja V- hamakowanie
 Opcja VI- wody nabieranie
 Opcja VII- stracha na wróble kochanie (serio Zośka 2 razy wyznała mu miłość a uściskom nie było końca)


piątek, 14 czerwca 2013

Ciągle pada

Tegoroczne lata nas nie rozpieszcza i zamiast długo wyczekiwanego słońca ciągle tylko ciemne chmury i deszcz. Pocieszające jest jednak to, że dzieciom najwyraźniej deszcz nie przeszkadza a Zosia co dzień rano stoi  w drzwiach w kalosze obuta, gotowa na deszczową gonitwę. Wszystkie osiedlowe kałuże są zaliczone a dziecko szczęśliwe.


 ta kałuża jest O.K
  a kiedy znudzi się zabawa solo do deszczowego berka można zaprosić kuzynkę
  w czasie deszczu dzieci się nudzą
 szpiedzy z krainy deszczowców
krótka walka o kałuże

sobota, 23 lutego 2013

Pasja tworzenia

Farby stały się u nas ostatnio rzeczą pierwszej potrzeby. Zosia z precyzją wyciska je na paletę, starannie dobiera pędzle i strój do pracy. Jak tak dalej pójdzie to nie wyrobię finansowo na plastyczny asortyment a gdyby tak zrobić wystawę i sprzedać...:)

 
Ból tworzenia


 Radość tworzenia



poniedziałek, 19 listopada 2012

Wy nie wiecie a Zosia wie...

jak rozmawiać trzeba z psem! Wie też jak nakarmić, przytulić i bezpiecznie pogłaskać psa. Ba, potrafi nawet zrobić pozycje "jeżyka" na wypadek  gdyby ów pies nagle się zdenerwował. Wszystko dzięki warsztatom z dogoterapii, na które w ostatni weekend tata zabrał Zosię. Dzięki Anice i Vanilii Zosia poczuła ogromną sympatię dla czworonogów i dlatego od tej pory wyśpiewuje całymi dniami pewna psią piosenkę z "Akademii Pana Kleksa"
Psy były urocze, Zosia zachwycona, czegoż chcieć więcej:)

Prezentacja bezpiecznego jeżyka


 temu dała na łyżeczkę...




wtorek, 13 listopada 2012

Za mundurem panny sznurem...

Panny były dwie, obie gotowe czekać, nawet do rana  na obiecaną defiladę i konie. Konie niestety nie dojechały ale na szczęście wojsko polskie pojawiło się w komplecie...



 idą...


na szczęście za rok kolejny 11 listopada.

czwartek, 1 listopada 2012

Imprezowy amok

Nadszedł już czas kiedy zaproszenie na urodziny koleżanki, Zosia traktuje bardzo poważnie. Udział w imprezie poprzedziło kilka tygodni solidnej nauki "sto lat", zresztą bardzo praktyczne bo sprawdza się we wszystkich rozmowach telefonicznych z babcią. Potem były opowieści, że będzie tort i świeczki i oczywiście dobra zabawa w "fiku miku", "hokus pokus" czy jakoś tak. Solenizantka oraz inni goście, Zosi w zabawie zupełnie nie przeszkadzali. Zresztą sami zobaczcie, bawiła się świetnie choć jak zwykle solo..








Przy okazji serdecznie dziękujemy za zaproszenie:) i jeszcze raz życzymy Asiuli sto lat!

poniedziałek, 8 października 2012

Jedźcie do Rabki...

Ja właśnie wróciłam i jestem zachwycona! Jeśli macie małe dzieci, lubicie ciszę i spokój, podobają wam się piękne parki z dala od ulicy a wasze dzieci lubią bawić się na bezpiecznych placach zabaw...to miejsce jest idealne. Nie wspomniałam jeszcze o uzdrawiającej mocy klimatu i tężni solankowej ale to taki mało znaczący szczegół. Miasto jest rewelacyjnie przystosowane do małych turystów. W niemal każdym lokalu można znaleźć kącik dla dzieci z zabawkami i kredkami. Nawet poza sezonem działa tu teatr lalki i aktora a w kawiarniach można zamówić zdrowe ciasteczka owsiane i ciepłe mleko....Nie bez przyczyny symbolem Rabki jest uśmiechnięta dziecięca twarz i słońce. pogoda była piękna a twarze same się uśmiechały.
My przez tydzień naprawdę dobrze odpoczęliśmy i już myślę o tym, żeby jeszcze tam pojechać.
 Oswojone wiewiórki dosłownie jadły nam z ręki



 Pozdrawiamy:)
 A w Gorcach, pusto już było...

sobota, 4 sierpnia 2012

Olimpijka

Zosia rozczarowana słabymi osiągnięciami polskich olimpijczyków postanowiła wziąć sprawy we własne ręce. Wiadomo, że na olimpijskie sukcesy pracuje się żmudnie od małego, dlatego też sama postanowiła zacząć tronować.. najlepiej od zaraz. Wybór padł na lekkoatletykę, która jak wiadomo jest królową wszystkich sportów a dyscyplino..no cóż na razie trudno powiedzieć czy jest to skok w dal czy może raczej... sami zobaczcie:)
 

Krótkie wskazówki trenera i już można biec


zaraz, zaraz ale czy na pewno w dobrą stronę?






 a teraz jeszcze raz tylko bez butów