Farby stały się u nas ostatnio rzeczą pierwszej potrzeby. Zosia z
precyzją wyciska je na paletę, starannie dobiera pędzle i strój do pracy.
Jak tak dalej pójdzie to nie wyrobię finansowo na plastyczny asortyment a gdyby tak zrobić wystawę i sprzedać...:)

Ból tworzenia
Radość tworzenia