Pokazywanie postów oznaczonych etykietą styl życia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą styl życia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 maja 2013

Czapka

Wiadomo jest, że nakrycie głowy to rzecz bardzo ważna, zwłaszcza w świecie dorosłych. Ha, niektórzy z czapką nie rozstają się nawet w pomieszczeniu zamkniętym ani nawet w samochodzie co zawsze mnie zastanawia i napawa zdziwieniem.
Dzieci w szczególnie niechętny sposób podchodzą do tematu i często czapka staje się zarzewiem rodzinnych konfliktów i sprzeczek. Kto z nas nie pamięta jak na złość rodzicom odmrażał sobie uszy albo, że czapka to przysłowiowy obciach i nastolatkom po prostu nie wypada jej nosić. A ta codzienna i monotonna walka rodzica z małym dzieckiem ściągającym sobie nakrycie  w upalany dzień?- znacie to?
 Ja już chyba się starzeję bo czapki uwielbiam i w ziemie bez niej nie wychodzę z domu. Cieszy mnie więc, że i nasza Zosia ma do nich sentyment bo jak widać spełniają w jej życiu dość ważną rolę. Zosia z upodobaniem wkłada je na głowę bez względu na porę dnia i okoliczności.


Prawdziwy wokalista musi zadbać o prezencje. Strój- kompozycja własna by Zosia Śliwka
Instruktaż trudnej sztuki jazdy na rowerze również lepiej się przyswaja w czapce
 co innego sama jazda, do tego odpowiedni jest rybacki kapelusik
 Każdy szanujący się majsterkowicz zakłada czapkę
 Do bycia prawdziwą damą czapka również jest niezbędna

  ciąg dalszy nastąpi...




piątek, 18 marca 2011

Czerwonej kokardce mówimy NIE!!!

Podczas spaceru z Zosią spotkałam znajomą. Bardzo się ucieszyła, że na własne oczy może zobaczyć małą Śliwkę.
-"Śliczna dziewczynka-mówi znajoma a po chwili- "Nie, paskudna jesteś tfu, tfu"-dodaje i jakby spluwa za siebie.
-"To jaka jest wreszcie?"-pytam lekko zdezorientowana. -"Ładna czy brzydka i czemu spluwasz na widok mojego dziecka?"
"-Tak na wszelki wypadek, żeby nie zauroczyć'-- mówi znajoma.-"A gdzie czerwona kokarda? Koniecznie jej przyczep do wózka".
-"Po co?"-pytam zdziwiona.
-"Na wszelki wypadek, żeby nikt nie rzucił na małą uroku. Strzeżonego Pan Bóg strzeże"- szybko mnie uświadomiła (za pomocą kokardki nie ma co...-pomyślałam).
Otóż kokardki nie przyczepię i nie wierzę w żadne "kokardkowe" zabobony tak jak i nie wierzę w to, że Polacy maja magiczną moc aby rzucać uroki na niewinne niemowlęta. Jedyne miejsce gdzie nasza córeczka może ją nosić to tu:)


A tak na marginesie to:

"CZERWONA KOKARDKA to symbol solidarności z ludźmi żyjącymi z HIV i AIDS, ich rodziną i przyjaciółmi. Symbolizuje poświęcenie i zaangażowanie w walkę z AIDS".
Więcej informacji dla miłośników czerwonych kokardek znajdziecie tutaj

czwartek, 10 marca 2011

Czy jesteśmy EKO...???

Odpowiedzi na to pytanie postanowiła poszukać zainspirowana pewną ekoomamą sztucznie uśmiechająca się na antenie TVN. Niektórych drażni, innych śmieszy a jeszcze inni bardzo ja lubią. Ja Reni nawet lubię choć nie zgadzam się z jej wszystkim ekopomysłami. Kąpać dziecka we własnym mleku nie będę ale "kule piorące" zakupiłam...nie pytajcie czy piorą bo tego chyba nikt jeszcze nie stwierdził. Do rzeczy, Ekomama ma wreszcie swoją stronę tutaj a na niej cała masę pomysłów jak zrobić się bardziej eko. Na bycie eko wg. Reni, wpływa kilka czynników a zatem postanowiła zrobić mały rachunek ekosumienia i sprawdzić czy jestem czy nie jestem.

1.poród naturalny bez znieczulenia to drugie nie z wyboru +1p.
2.karmienie naturalne +1p.
3.pieluszki jednorazowe - 100 p.
4.wyprawka dla dziecka z drugiej ręki (przy okazji dziękuję ofiarodawcom:) i z taniej odzieży +1p.
5.zabawki dla dziecka też z drugiej ręki +1p.
6.przetwory z naszej działki, na razie nie wiele i głównie alkoholowe, ale w tym roku będzie więcej+1p.
7.chleb na zakwasie własnoręcznie upieczony +1 p.
8.wózek i nosidełko zamiast chusty -1p.
9.dziecko śpi w swoim łóżeczku a nie z nami -1p.(choć z tym zupełnie się nie zgadzam)
10.segregacje śmieci(ale tylko na suche i mokre) +1 p. Przy okazji Jasiu K. czekają na Ciebie nakrętki od butelek po napojach.
11.wielokrotne używanie tej samej folii aluminiowej +1p.
12.duże spożycie mięsa -1p.
13.regularne szczepienie dziecka -1p.
14.brak lekarza medycyny naturalnej - 1p., choć zdarza nam się w sytuacjach podbramkowych używać pewnego magicznego czopka homeopatycznego, który sprawia, że dziecko natychmiast się uspokaja (zainteresowanych proszę o kontakt)

No i jak wyszłam...8p. na plus i 104p. na minusie bilans -96p. Wniosek z tego taki, że bez względu na dobre chęci użycie pieluch jednorazowych niweczy wszystkie ekostarania.Hmmm więc może warto pomyśleć o tych wielorazowych i poprawić sobie wyniki. Może... w przyszłym roku.


a to nasz chleb razowy na zakwasie, naprawdę przepyszny!!